|
"Witam państwa serde... Ooo! Taki tłum w środku semestru to niebywałe! A więc witam państwa na zajęciach z medycyny sądowej. Dzisiejszy temat zajęć leży na tym oto stoliku. Według tego, co dostałem od administracji, nazywa się... Ber... Bermecy? Co to za idiotyczne imię? Chyba Stefan znowu po pijaku odbierał dostawę z kostnicy... No nic, mniejsza o imię.
Denat jest najwyraźniej mężczyzną w... Pani w pierwszym rzędzie proszę się nie śmiać... co nie widać? Nie będę go przecież odkrywał! Pani tu podejdzie. Pani go pogłaszcze po twarzy celem poszukania zarostu. Widzi pani - uśmiechnął się. Zaraz! Proszę nie mdleć! Niech ktoś tę panią wyniesie... Co za wrażliwe ludzie!
No więc, mężczyzna, lat w dużym przybliżeniu 19. Biały, powiat łańcucki... gdzie to jest?. Dość otyły. Zabiorę go trochę dla pieska. Jemu już się tłuszczyk nie przyda. Może pan tu podejść? Tak, pan w beżowym sweterku. Proszę wdziać fartuszek i wziąć skalpelik. Tak, ten. A teraz tniemy wzdłuż łysinki, czyli po łuku ciemieniowym. Brawo! Teraz proszę zdjąć pokrywę czaszki. W środku widzimy rozciągnięte w poprzek włókienko. :) Ktoś się domyśla, co to takiego?... No, trudno :( Panu już podziękujemy, proszę zzuć fartuch i wracać do szeregu. Przecinamy włókienko i... pozbawiliśmy denata uszu!.
Może pani tu podejść i kroić dalej? A więc teraz szybkim i pewnym cięciem rozpruwamy gościa wzdłuż całego korpusu. Nie! Nie aż tam! Trochę szacunku dla zwłok, nieważne jakie by nie były... obkładamy wacikami... mmm jaka słodka woń. chyba A+. Teraz otwieramy żołądek... O kruca bomba! To chyba jakiś skarbiec... czego tu nie ma... jakieś książki... Hugo, Zahn, Tolkien, Coehlo, Macchiavelli, Eco, Czechow... niesamowity gość. Ktoś chce uzupełnić swoją biblioteczkę? Pani wyjmie szczypczykami i do utlenionej! Co my tu mamy... mapa nieba, przenośny telewizor, japońska katana, mały latający spodek, jakieś kasety, płyty... to się nazywa pochłaniające zainteresowania... nawet wątroba nie ma gdzie się rozszerzać... ale malutka. To znaczy zaczął właśnie studia... szkoda, że się nie rozwinęła... trudno dziś dostać dobrą dużą wątróbkę.
Pani to teraz powyciąga a potem spróbujemy jak reaguje na bodźce... najpierw prąd - widzą państwo jak śmiesznie podryguje :) jak moja ciotka na weselu :)))) zwiększymy napięcie to powinien zacząć fruwać... o właśnie! ej ty! wracaj tu na łóżko... i proszę mi tutaj przestać krakać... ornitofil jaki czy co? Przypomnijcie mi państwo, żeby na drugi raz nie podłączać do prądu takich dziwaków.
Teraz pan podejdzie i uderzy do młoteczkiem w kolano. Sprawdzimy czy układ nerwowy jeszcze działa... ale ja prosiłem, żeby uważać! Proszę z tym iść do higienistki! Myślałeś, że będzie kopał a nie gryzł?... Gdzieś ty się uchował... teraz pooglądamy sobie kończyny... paluchy nad wyraz długie i giętkie... chyba jakiś komputrowiec... zaraza by ich!... nogi krótkie i niezdolne do szybkiego poruszania się... na pewno komputrowiec!
Panowie mi go przerzucą na plecy... oho! Na karku widoczny otwór okuty metalem... to gniazdo linii telefonicznej... wnioski jak poprzednio... wzdłuż pleców, aż do d... podłużny metalowy pasek... głębsze oględziny wskazują na to, że jest to... SUWAK???? Szybko, pomóżcie mi go posadzić i rozsunąć to wdzianko! O Boże! Co to jest? Zaraz! Co panowie tutaj robią? Jaka sekcja 6-ta? Nie, nie wiem skąd to mam... ja jestem tylko wykładowcą! Nie zajmuję się rządowymi sprawami! Dokąd mam iść??? Nieeee! Nigdzie nie pójdę! Proszę mnie zostaaaaaaaaaaaaa......"