Olimpiada      Trzy twarze #olimpu
     Byczek

Jak myślisz: czy #olimp bardziej przypomina wielką metropolię, przez którą ludzie przewijają się w dużych ilościach, a prawie nikt nie zna prawie nikogo, czy może przypomina małe miasteczko, w którym trudno powiedzieć cokolwiek niezwykłego tak, żeby nie znaleźć się następnego dnia na językach (i w topiku)? Oto moja koncepcja trzech twarzy #olimpu.

Poniedziałek-piątek do godz. 16.00

W tym czasie na kanale przebywają głównie osoby pracujące i jednocześnie ircujące. Jest to czas dla kanału bardzo różny. W związku z tym, że osoby te muszą zajmować się zarabianiem na chlebek, więc oczywiste jest, że nie mogą uczestniczyć w życiu kanału w takim stopniu w jakim by chcieli. Przykładem takiej osoby mogę być np. ja. Choć jestem na kanale nie oznacza to jednak, że w każdej chwili mogę z kimś porozmawiać lub zająć stanowisko w toczącej się dyskusji. Niektórzy mogą powiedzieć, że skoro tacy ludzie nie śledzą na bieżąco, co się dzieje, to po co w ogóle siedzą. Moim zdaniem jednak jest to myślenie prowadzące w ślepy zaułek. Żadna z osób ircujących nie skupia się wyłącznie na życiu kanałowym. Oczywiście są takie chwile gdy nic innego poza śledzeniem dyskusji się nie robi, ale większość osób w czasie ircowania ogląda strony WWW, odbiera lub pisze pocztę lub czyta grupy dyskusyjne. W tym czasie pojawiają się też osoby nie zajęte pracą i to głównie one prowadzą rozmowy. Do dyskusji w miarę wolnego czasu dołączają się pozostali i tym sposobem kanał tętni życiem.

Poniedziałek-piątek 16.00-22.00

Jest to czas w spędzony w ciszy. Co prawda pojawiają się wtedy różne osoby i chwilami toczy się bardzo ożywiona dyskusja, ale około połowy tego czasu to uśpienie kanału. Wtedy na #olimpie zjawiają się osoby zupełnie inne od tych z rana. Są to już osoby w większości po pracy lub po szkole i wchodzące na IRC-a w wolnej chwili.

Cały tydzień po 22.00

Prawdziwy boom kanału. Po 22 na #olimpie ilość osób przebywających na kanale to już nie kilkanaście a w wielu przypadkach to liczba między 20-40 osób. Toczą się ciekawe dyskusje, wybuchają kłótnie. Wchodząc na kanał po 22 spośród kilkudziesięciu osób rozpoznałem tylko kilka. I znowu pojawiają się nowe twarze, nie widywane tu w świetle dziennym.

Summa summarum

Do boomu po 22.00 przyczyniła się telekomunikacja, wprowadzając korzystniejszą taryfę. Zmusiła ona internautów do późnego chodzenia spać i do niedosypiania. Ale czegoż nie robi się dla spędzenia czasu w miłym towarzystwie? Taryfa ta przyczyniła się również do tego, iż powstał taki martwy okres między 16 a 22. Niektórzy wolą poczekać kilka godzin by móc za te same pieniądze spędzić w sieci dwa razy więcej czasu.

Artykuł mój jest próbą wciągnięcia do dyskusji większej ilości osób. Chciałbym by również inni napisali co o tym sądzą. Na wszelkie uwagi i komentarze oczekuję pod adresem: roszo@poczta.onet.pl

Powrót