|
Każdy z nas pamięta, jak zaczynał swoja przygodę z ircem.
Codziennie wiele nowych ludzi przekracza progi tego czy innego kanału. Czy ktoś zastanawiał się dlaczego część tych osób odchodzi? Czy powodem jest mała liczba osób, czy może nie podoba im się prowadzona rozmowa? Obie z tych kwestii mają niewątpliwie swój wpływ na powyższy stan rzeczy, ale istnieje jeszcze jeden, przeważający powód, czyli to, jak zostaną przyjęci na kanale.
Wydaje się śmieszne, ale mam przykład na własnym bracie, którego namawiałam do zakosztowania uroków irca. Pierwszym kanałem jaki mu zaproponowałam był #olimp. Niestety nie został on tam na długo. Podał mi jeden powód "Wszyscy gadają do siebie, a jak coś się odezwiesz, to cię ignorują". Z początku nie chciałam w to uwierzyć, ale później przypomniałam sobie swoje początki. Kiedy wchodziłam na kanał, mówiłam "cześć" w nadziei, że ktoś mi odpowie. Uwierzcie mi, że głupie powitanie tych nowych osób czyni cuda. Wtedy inaczej spogląda się na kanał, a widząc, że panuje na nim serdeczna i pełna ciepła atmosfera i możesz mieć pewność, że gdy będziesz miał problem lub pytanie, to uzyskasz pomoc, aż chce się zostać dłużej. Stali bywalcy powinni czasem "poprowadzić za rączkę" tych początkujących. Wystarczy odpowiedzieć na ich przywitanie, choćby tylko uśmiechem, od czasu do czasu coś do nich zagadnąć i gdy coś powiedzą, to odpowiedzieć cokolwiek (choćby troszkę głupiego) na znak aprobaty. Wtedy taki początkujący użytkownik na pewno będzie chciał zostać na kanale, będzie więcej osób, a i atmosfera zrobi się jeszcze milsza. Więc nie pozwólmy, żeby ktoś mówił, że na #olimpie jest smutno, niemile i nikt nie zwraca na ciebie uwagi.
Ja w dalszym ciągu namawiam brata i kilku znajomych do wpadania na #olimp, mając nadzieje, że zostaną ciepło przyjęci i będą chcieli tam przebywać.