Nie zawsze starcza życia. Nie zawsze starcza świata i jego czterech stron. Piąta strona jest niewielka, nie żąda rozległych przestrzeni. Potrafi ścisnąć się w sobie, skupić w rozmiarach atomu, by uciec z dala od świata i zasad jego gry. Uciec do miejsca, którego nie widać, lecz które czuć ze zdwojoną potęgą. Uciec do świata, gdzie żyje się naprawdę, gdzie spontaniczna szczerość pozwala wykrzyczeć, że życie jest piękne bardziej niż trochę. Przez krótką chwilkę wolno tu usiąść na krawędzi i nie martwić się, że gra trwa nadal i nie można stracić swej kolejki. Przez ułamek sekundy wolno zostawić zasady gdzieś za sobą - cudze zasady, które kierują wszystkim oprócz ludzkich uczuć.
Bywam czasem w tym miejscu i znów martwię się bez potrzeby, nie potrafiąc docenić Twej obecności. Czy to jest jeszcze nasza strona...? Chciałabym, żeby tak było...