Wędrując wśród rozmaitych rozkoszy ircowego świata, przemierzając ruchliwe autostrady, jak też ciemne, tajemnicze zaułki, raz po raz udaje nam się natknąć na główną atrakcję i jeden z ważniejszych celów naszej wyprawy, a mianowicie wędrowców nam podobnych, bliższych lub dalszych, mniej lub bardziej uzależnionych od znanego powszechnie nałogu, ale zajmujących podobną nam (pomijając różnice w operatorskiej hierarchię) pozycję w ircowym świecie. Niektórzy z nich już od pierwszego stuknięcia wzbudzają naszą sympatię, innym przyjdzie poczekać nieco dłużej, by na stałe utkwić w naszej pamięci, jednak żaden z podziałów, o jakie można by się pokusić, nie byłby w stanie w przekonywujący sposób oddać różnorodności spotykanych osobowości. Być może właśnie owa różnorodność czyni z ircowego świata tak intrygującą mieszaninę, koktajl Mołotowa, którego eksplozja oszałamia do granic wytrzymałości.Zastanawiam się czasem, czy społeczność złożona wyłącznie z praktykujących bywalców IRC mogłaby bez przeszkód funkcjonować w realnym świecie. Byłoby to nadzwyczaj nietypowe i barwne społeczeństwo, jednak niewykluczone, że mimo dzielących je różnic potrafiłoby znaleźć wspólny język - język IRC, prosty i szczery, żartobliwy, dosadny lub jakikolwiek inny w zależności od okoliczności i nastroju serwera.
Bywalców IRC podzielić można w rozmaity sposób, trudno jednak dokonać tego w sposób jednoznaczny. Mimo to wart zauważyć pewne charakterystyczne, mniej lub bardziej niebezpieczne typy, które wprawdzie rzadko w swej najczystszej postaci, jednak od czasu do czasu pojawiają się w progach rozmaitych serwerów IRC.
Występuje niekiedy na słynnej scenie IRC Żartowniś, który światek IRC obficie obdarza swym poczuciem humoru, z daleka zaś stroni od wszelkiej powagi, którą uważa za nadzwyczaj nudną. Pewną odmianę Żartownisia stanowi Kpiarz-Prześmiewca i tu już należy mieć się na baczności, gdyż "nigdy nie znamy dnia nie godziny", w której możemy stać się ofiarami wyszukanego żartu. W przeciwieństwie do amatorów różnego rodzaju dowcipów, Kanałokrążca zwany niekiedy Dilerem scenę IRC postrzega jako doskonałe miejsce na zamieszczenie swego drobnego lub nieco większego ogłoszenia. Wiedziony ekonomicznym zmysłem cierpliwie zdobywa klientów, reklamuje, inwestuje i przeprowadza transakcje o różnym stopniu legalności. Niekiedy zdarza się też napotkać typowego Sex-Maniaka - gatunek nieokrzesany i szczególnie męczący, wzbudzający jednak pewien rodzaj litości, jako że obezwładniający go instynkt przesłania mu wszelkie inne walory życia. Ostrzega się jednak przed zbyt pochopnym dokarmianiem owych istot, gdyż zgodnie z zasadą "dasz mi palec, odgryzę rękę" niezwykle łatwo popadają w agresję. Zupełnie inny wydaj się być Propagator - głosiciel idei, teorii, poglądów życiowych i politycznych, które stara się zaszczepić każdej napotkanej duszy. Cóż, IRC rzeczywiście idealnie spełnia funkcję forum i częściowo zwalnia z ponoszenia odpowiedzialności za własne czyny i słowa. Musze się przyznać, że ja również lubię czasem ten brak, zwłaszcza gdy życie nie świeci pustką z powodu niedosytu odpowiedzialności. Zdarza się, że uda nam się spotkać osobę należącą do grupy Pracujących, którzy tym tylko różnią się od innych wędrowców, że IRC tylko od czasu do czasu staje się dla nich miejscem rozrywki. Zaleca się pozostawienie Pracującym spokoju, aby w pełni mogli oni oddać się swym mniej lub bardziej interesującym obowiązkom. Niestety również w świecie IRC nie sposób uniknąć spotkania z osobnikiem zwanym jako Wielgarus Wulgarus, który specjalizuje się w antyuprzyjemnnianiu czasu każdemu, kogo napotka, czerpiąc z tego niebywała radość.
Pewnym rodzajem obrony bywa właściwy wybór kanału i nie stanę się chyba zbyt wielkim Propagatorem, jeśli wspomnę tu, że jeden z kanałów zwany #olimpem przypadkiem podoba mi się bardziej niż inne, a każdy, kto kiedykolwiek odwiedził to przemiłe miejsce, z pewnością potwierdzi moje zdanie. Z własnego doświadczenia wiem, jak zgubne bywa popadanie w skrajności - ślepą fascynację prowadzącą do śmiesznie autentycznego nałogu i skrajne negowanie wszystkiego. Prawdą jest, że #olimp, to nie wyjątkowe miejsce, tylko wyjątkowo wspaniali ludzie i cudowna atmosfera, którą tak uwielbiam. Za to wszystko, Drodzy Olimpijczycy, serdeczne dzięki!!!