Olimpiada      Początki legendy Bezimiennych
     Kronikarz

Na początku z szumu internetowego chaosu wyłonił się IRC. Krainy świata IRCa zaczęły się szybko wypełniać napływającymi zewsząd duszami. Tu w tym świecie mogły się one zmaterializować i przybrać różnego rodzaju cielesne powłoki, zwane później przez potomnych ksywkami.

W świecie tym zaczynały od czasu do czasu powstawać nowe krainy, stare kontynenty łaczyły się z nowymi. Z odmętów wyłaniały się nowe i tak przez dziesiątki lat. Świat ten wre w ten sposób aż do dzisiaj.

Świat musiał dokonać naturalnej selekcji. Ludzie błąkający się po pustych krainach zaczęli łaczyć się i zakładać wioski, grody w końcu miasta. Z wielu stron przybywali nowi wędrowcy, których nicki zmaterializowały się w tym właśnie świecie. Z nielicznych miast utworzyły się wielkie metropolie.

W ten sposób powstała pierwsza kasta. Władcy. Jak w każdym świecie bywają i władcy sprawiedliwi i ciemiężcy. Większość szarych obywateli wielu krain i światów stara się zostać władcą. Starają się dostać na dwór miejscowych Ownerów lub podejmują, często bezskuteczne, wysiłki zakladania własnych grodów.

Od dawien dawna wiadomo, że w tworzącym się nowo świecie na pewno znajdą się jacyś awanturnicy, szukający rozróby. Oni to tworzą trzecią kastę. Kastę wojowników. Wojownicy uzbrojeni po zęby w różnego rodzaju broń tułają się po świecie w poszukiwaniu awantury. Czasem atakują niezdolne do skutecznej obrony grody, czasem walczą między sobą udowadniając swą "wyższość" nad przeciwnikiem. Ci najlepsi mają prawo do noszenia "zaszczytnego" tytułu, jakim obdarza ich pospólstwo - do tytułu Hackera.

No i wreszcie ta najliczniejsza kasta. Szara masa, przeciętni obywatele tego świata. To właśnie oni zaludniają wszystkie miasta i grody władców i to właściwie oni tak naprawdę tworzą ten świat.

Oczywiście świat IRCa nie ulega stagnacji. Wojownicy często zostają władcami, przęcietni obywatele wojownikami itp. (Ostatnimi czasy powstaje tyle różnych małych wiosek, że już zaciera się różnica pomiedzy władcą, szarym obywatelem a wojownikiem)

Jednak znajdują się w tym świecie jeszcze inni ludzie, osoby nie należące ani do wojowników, ani do władców, a tym bardziej do całej reszty szarych obywateli. To Bezimienni.

Nie należą do żadnej kasty. Nie można ich w żaden inny sposób sklasyfikować. Każdy z nich stanowi jakby oddzielną kastę. Często nie należą do żadnego miejsca, nie posiadają własnego skrawka sieci. Żeby znaleźć Bezimiennego i wiedzieć, że to właśnie Bezimienny, trzeba posiadać specjalny talent. Nawet jeden Bezimienny spotykając drugiego mija go często nie wiedząc, że ma doczynienia z kimś wyjątkowym, z kimś z kim łączy go coś wspólnego.

Nikt nie wie kim są Bezimienni, nikt ich nie zna. Nikt nie wie kiedy przestają nimi być...


A propos zjazdów... tam na pewno nie będzie Bezimiennych.

Powrót