|
Smutnym faktem okazuje się postępująca brutalizacja obyczajów w IRCnecie. Archaiczny już dziś protokół, według którego działają serwery tej najpopularniejszej w Polsce sieci sprzyja kanałowym wojnom i swoistemu wyścigowi zbrojeń co większych kanałów.
Jak donosi mix0 na liście dyskusyjnej pl.irc sprawy zaszły jeszcze dalej i osoby bardziej wpływowe znalazły nowy sposób na uzyskiwanie z tytułu swojej potęgi korzyści. Oto fragmenty jego wiadomości: "Zjawisko charakteryzuje się tym, że na kanał wparowuje okazałej wielkości botnet [sieć połączonych i komunikujących się ze sobą botów - przyp. mdb] i niezależnie od tego, czy kanał zostanie przejęty, dochodzi do pertraktacji właściciel kanału - właściciel botnetu, w których sprawą podstawową jest shell [konto shellowe - konto, dzięki któremu można na kanale postawić bota, często płatne - przyp. mdb], za którego cenę możemy odzyskać kanał bądź spokój tego kanału"
W odpowiedzi Rahn napisał o innym przypadku "przestępczości": "Właściciel botnetu wszedł w celu chronienia kanału, powiedział, że ściąga botnet [i że] kiedy będziemy mieli swoje boty, żeby je postawić. Potem stwierdza, że najpierw musi zobaczyć, czy dobrze kanał te boty zabezpiecza, w końcu stwierdza, że to jest jego kanał i już"
Mix0 w swojej wiadomości napisał: "Swoja droga ciekawe, jak IRC upodabnia się do życia, co nie?". Szkoda tylko, że - tak jak w powyższym stwierdzeniu - IRC jest zwykle utożsamiany wyłącznie z IRCnetem. [mdb]